Wykopał „pieniądze diabła”. Niesamowite odkrycie w Holandii to pamiątka po mrocznym kulcie

Wykopał "pieniądze diabła". Niesamowite odkrycie w Holandii to pamiątka po mrocznym kulcie

Pod powierzchnią pola w małym Hezingen spoczywało ponad 100 złotych monet, których archeolodzy być może nigdy nie powinni byli ruszać. To, co początkowo wyglądało na przypadkowy skarb, okazało się pozostałością po krwawych rytuałach i ofiarach składanych pogańskim bóstwom.

Oto co musisz wiedzieć o tym znalezisku:

  • Poszukiwacz z wykrywaczem metalu odkrył skarb, który okazał się wotum dla pogańskich bogów.
  • Naukowcy określają te monety mianem „diabelskich pieniędzy”, co sugeruje ich rytualne przeznaczenie.
  • Miejsce kultu było precyzyjnie powiązane z cyklami astronomicznymi, w tym z równonocą letnią i jesienną.

Skarb, który miał pozostać w ziemi

Wszystko zaczęło się od sygnału wykrywacza metalu w pobliżu Hezingen, małej osady na granicy Holandii i Niemiec. Poszukiwacz natrafił na skrytkę zawierającą ponad 100 złotych i srebrnych monet oraz metalową biżuterię. Jednak to, co wydobył na powierzchnię, nie było zgubionym portfelem dawnego kupca.

Mówiąc bez ogródek, to miejsce było pogańską świątynią pod gołym niebem. Badania opublikowane w Medieval Archaeology sugerują, że monety te leżały w ziemi nienaruszone przez ponad 1300 lat. Archeolodzy odkryli tam ślady po rzędach słupów, pozostałości ofiar ze zwierząt oraz dowody na istnienie otwartego miejsca kultu z VII wieku.

  • 💡Archeolog terenowy: W VII wieku monety nie zawsze służyły do handlu. Ich celowe uszkodzenie (fragmentacja) lub zakopanie w specyficznym układzie astronomicznym to dla nas jasny sygnał: mamy do czynienia z tzw. depozytem wotywnym. To była forma „opłaty” dla sił nadprzyrodzonych w zamian za pomyślność.

Precyzja dawnych wyznawców

Prawdę mówiąc, to nie same monety robią największe wrażenie, ale to, gdzie i jak je umieszczono. Zespół pod kierownictwem Jana-Willema de Korta odnalazł 17 dołków posłupowych, które tworzyły system wyrównany z pozycją słońca podczas równonocy.

Co to oznacza w praktyce?

  • Miejsce służyło do rytuałów płodności i zbiorów.
  • Złoto z Imperium Franków było składane w ofierze w regularnych odstępach czasu przez ponad 100 lat.
  • Skarb składał się z rzadkich okazów pochodzących z najważniejszych mennic tamtego okresu.

Lokalne elity wykorzystywały to miejsce, by manifestować swój status. Im cenniejsza ofiara, tym większa potęga wodza w oczach poddanych i – jak wierzono – bogów. Bum. Prosta psychologia władzy ubrana w religijny kostium.

Chrześcijaństwo kontra „diabelskie pieniądze”

Dlaczego tak bogate miejsce nagle opustoszało? Odpowiedź kryje się w ekspansji nowej wiary. Teksty misyjne z tamtego okresu były brutalnie szczere: aby nawrócić pogan, należało ich zmusić do zaprzestania składania ofiar z tzw. pieniędzy diabła.

Hezingen zostało opuszczone na początku VIII wieku, dokładnie wtedy, gdy w regionie zaczęło szerzyć się chrześcijaństwo. Sugeruje to, że lokalni liderzy – ci sami, którzy wcześniej zakopywali złoto dla dawnych bogów – jako pierwsi przyjęli chrzest, by utrzymać swoje wpływy w nowym systemie politycznym.

FAQ: Głosowe wyszukiwanie wiedzy

Czym były „pieniądze diabła” w średniowieczu?

To monety i kosztowności składane w ofierze pogańskim bóstwom. Chrześcijańscy misjonarze używali tego określenia, by zohydzić dawne rytuały i przekonać wiernych do porzucenia pogańskich zwyczajów wotywnych na rzecz kościoła.

Gdzie w Holandii znaleziono złote monety z VII wieku?

Skarb odkryto w miejscowości Hezingen, tuż przy granicy z Niemcami. Znalezisko obejmuje ponad 100 monet i biżuterii, które znajdowały się w dawnym, otwartym miejscu kultu powiązanym z elitami Imperium Franków.

Jak pogańskie rytuały wiązały się z równonocą?

Dawne ludy wyznaczały miejsca kultu za pomocą drewnianych słupów, które ustawiano w linii z wschodzącym lub zachodzącym słońcem podczas równonocy wiosennej i jesiennej. Miało to zapewniać przychylność bogów podczas siewów i zbiorów.

Przewijanie do góry