Wygnaj tę roślinę z salonu albo przygotuj się na samotność. Feng Shui nie pozostawia złudzeń

Wygnaj tę roślinę z salonu albo przygotuj się na samotność. Feng Shui nie pozostawia złudzeń

Twoja sypialnia może być polem minowym złej energii, a Ty nawet o tym nie wiesz. Wybór kwiatów do wnętrza to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim programowanie tego, co spotka Cię w najbliższych miesiącach. Jeśli postawisz na niewłaściwy gatunek, możesz ściągnąć na siebie pasmo nieszczęść i dojmującą pustkę. Wiele osób popełnia ten błąd, kierując się jedynie wyglądem w lokalnym centrum ogrodniczym, a potem dziwi się, że w domu panuje ciężka atmosfera.

Piękna pułapka, która sprowadza smutek i izolację

Hortensja zachwyca kolorami i objętością, ale wewnątrz domu staje się energetycznym wampirem. Według surowych zasad Feng Shui ten konkretny kwiat jest symbolem samotności oraz życiowych niepowodzeń. Słuchajcie, trzymanie jej w salonie to prosta droga do tego, żeby poczuć się jak na bezludnej wyspie, nawet mieszkając w środku tętniącego życiem miasta. [Sam raz popełniłem ten błąd i przez pół roku zastanawiałem się, czemu w domu panuje taka grobowa atmosfera].

Lepiej przenieść ją na zewnątrz. W ogrodzie czy na balkonie jej moc nie uderza bezpośrednio w domowników. Tam jej energia rozprasza się na otwartej przestrzeni, a my możemy cieszyć oko jej wyglądem bez ryzyka, że zepsuje nam życie uczuciowe. Cała ta starożytna filozofia polega na tym, żeby energia Chi swobodnie płynęła przez pokoje. Hortensja wewnątrz domu działa jak wielka, betonowa blokada, która zatrzymuje wszystko, co dobre.

Lista zakazanych lokatorów: wynieś te rośliny do ogrodu, zanim zablokują Twój rozwój

Nie tylko hortensja może narobić bałaganu w Twojej domowej aurze. Niektóre gatunki potrafią tak zagęścić atmosferę, że kłótnie o byle co staną się codziennością. No i właśnie tutaj zaczynają się schody, bo często to te rośliny, które uważamy za najbardziej stylowe i nowoczesne.

  • Kaktusy to w Feng Shui synonim ukrytej agresji. Ich igły działają jak małe noże, które tną każdą pozytywną okazję wpadającą przez drzwi. Lepiej trzymać je w biurze jako ochronę przed konkurencją, ale nigdy w miejscu, gdzie odpoczywasz.
  • Bonsai wygląda elegancko na Instagramie, ale to symbol zahamowanego wzrostu i stłamszonego potencjału. Jeśli marzysz o awansie, pozbądź się drzewka, któremu ktoś na siłę ograniczył możliwość naturalnego rozwoju.
  • Aloes jest genialny na oparzenia, co do tego nie ma wątpliwości. Jednak jego ostre liście w zamkniętym pomieszczeniu generują nieustanne napięcie między domownikami. Na tarasie czy parapecie zewnętrznym będzie mu znacznie lepiej i tam nie wyrządzi żadnych szkód.

To nie są tylko puste teorie, to sposób na zaprojektowanie przestrzeni, która Cię wspiera, a nie ciągnie w dół. Macie którąś z tych roślin w swoim salonie? Dajcie znać w komentarzach!

Przewijanie do góry