Zaczęło się od wielkich marzeń o chilijskim złocie, a skończyło na brutalnej batalii sądowej i oskarżeniach o zdradę. Sprawa kopalni „El Zorro” to mroczny thriller prawniczy, w którym stawką jest przejęcie gigantycznego złoża przez australijskiego giganta kosztem lokalnych przedsiębiorców.
Bądźmy brutalnie szczerzy: w świecie wielkiego górnictwa lojalność bywa towarem deficytowym. Małżeństwo przedsiębiorców, Eva Goldsmith i José Agustín Bahamondes, oskarżają swojego byłego prawnika oraz kadrę zarządzającą australijskiej firmy Tesoro Gold o doprowadzenie do ich finansowej ruiny. Tragizmu całej sprawie dodaje fakt, że Bahamondes zmarł zaledwie tydzień temu po ciężkiej chorobie, nie doczekawszy sprawiedliwości.
Mechanizm „rozmycia” udziałów: Jak znika majątek?
Wszystko zaczęło się w 2017 roku, gdy para podpisała umowę opcyjną z firmą Tesoro Mining Chile SpA. Plan był prosty: Australijczycy finansują wydobycie, w zamian przejmując do 80% udziałów. Jednak według oskarżycieli, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana.
- Wykorzystano skomplikowane schematy dokapitalizowania spółki.
- Udziały pierwotnych właścicieli były systematycznie zmniejszane (tzw. drastyczne rozmycie).
- Wartość spornego złoża szacuje się dziś na kwotę od 552 do 736 milionów dolarów.
- Mimo sześcioletniej walki, w lipcu tego roku sąd cywilny oddalił roszczenia małżeństwa o odszkodowanie w wysokości 16,5 mld pesos.
Zarzuty o prewarykację i zdradę zaufania
Głównym celem nowej skargi karnej jest mecenas Francisco Varela. Mówiąc wprost: oskarżyciele twierdzą, że grał on na dwa fronty. Jako doradca obu stron miał rzekomo działać w zmowie z dyrektorami Tesoro Gold, aby umożliwić im przejęcie kontroli nad kopalnią w sposób niezgodny z etyką zawodową.
- Prawnikowi zarzuca się naruszenie obowiązku lojalności wobec klientów.
- Skarga wskazuje na brak informowania o kluczowych ruchach kapitałowych.
- Według oskarżenia, Varela złamał zasady Kodeksu Etyki Zawodowej Chilijskiej Izby Adwokackiej.
- Obrona prawnika kategorycznie zaprzecza, nazywając oskarżenia „instrumentalizacją systemu karnego” w celu wymuszenia pieniędzy.
Co dalej z kopalnią „El Zorro”?
Boom. Sprawa przenosi się teraz na grunt karny przed Czwarty Sąd Gwarancyjny w Santiago. Kancelaria Barros Silva Varela & Vigil twardo odpiera ataki, argumentując, że wszystkie dotychczasowe wyroki cywilne były dla nich korzystne.
Dla inwestorów to jasny sygnał: chilijski rynek miedzi i złota, choć niezwykle zyskowny, pozostaje polem minowym pod względem prawnym. Każdy dokument, każda emisja akcji i każda decyzja zarządu może stać się podstawą do wieloletniego procesu, który potrafi zniszczyć nawet najsilniejszych graczy.


