Dwaj wędrowcy zauważyli metaliczny błysk wystający ze szczeliny w starym, kamiennym murze u podnóża gór. To, co początkowo wzięli za zwykły śmieć, okazało się depozytem wartym ponad 680 tysięcy dolarów, który przeleżał w ukryciu niemal wiek.
Niewiarygodna zawartość aluminiowego schowka
Kiedy turyści wyciągnęli przedmiot ze ściany, zobaczyli zwyczajną aluminiową puszkę. Prawdę mówiąc, nikt nie spodziewał się, że w środku znajduje się skarb, który przyprawiłby o zawrót głowy zawodowych poszukiwaczy. Miroslav Novak z Muzeum Czech Wschodnich potwierdził, że znalezisko jest unikalne na skalę europejską.
Wewnątrz znajdowały się:
- 538 złotych monet ułożonych starannie w 11 kolumnach.
- Numizmaty owinięte w czarną, butwiejącą tkaninę.
- Łączna waga kruszcu wynosząca prawie 7 kilogramów.
To jednak nie był koniec. Idąc tropem odkrycia, wędrowcy odkopali kawałek dalej metalową skrzynkę. Zawierała ona prawdziwy arsenał luksusu z minionej epoki: 16 złotych tabakierek, 10 bransolet, ozdobny grzebień, puzderko na puder oraz złoty łańcuszek z maleńkim kluczykiem.
Zagadka „zaplanowanego” depozytu
Eksperci są pewni jednego: to nie był przypadkowy rzut. Dr Novak podkreśla, że skrytka była „zaplanowana i ustrukturyzowana”. Właściciel ewidentnie zamierzał po te kosztowności wrócić. Sęk w tym, że historia potoczyła się inaczej. Co ciekawe, najmłodsza moneta pochodzi z 1921 roku, co wyklucza pochodzenie średniowieczne i kieruje oczy badaczy na burzliwy XX wiek.
Kto ukrył miliony w czeskich górach?
Badacze przeczesują archiwa, szukając śladów włamań do jubilerów lub ucieczek zamożnych rodzin. Skarb ma charakter międzynarodowy. Połowa monet pochodzi z Europy Zachodniej (Francja, Belgia), a druga połowa z Bałkanów, Rosji i Imperium Osmańskiego.
Istnieją trzy główne hipotezy:
1. Tragedia Holokaustu: Przed 1941 rokiem dziesiątki tysięcy Żydów uciekały z tych terenów przed nazistami.
2. Powojenne wysiedlenia: Po 1945 roku z Czech uciekały miliony Niemców, oskarżanych o kolaborację.
3. Złoto dezertera: Skrytka mogła należeć do kogoś, kto ukradł majątek podczas wojennego chaosu i nigdy nie zdołał go odebrać.
Mówiąc bez ogródek, Europa Środkowa była w tamtym czasie gigantycznym korytarzem dla uchodźców i wojsk. Każdy z nich mógł nieść ze sobą dorobek życia zamknięty w małej skrzynce.
Co stanie się ze skarbem i znalazcami?
Obecnie trwają prace nad ustaleniem dokładnej wartości rynkowej i historycznej przedmiotów. Szacuje się, że same monety są warte około 340 000 dolarów, a jeśli reszta przedmiotów okaże się wykonana z litego, wysokokaratowego złota, kwota ta ulegnie podwojeniu. Znalazcy, zgodnie z czeskim prawem o ochronie zabytków, mogą liczyć na wysoką nagrodę finansową.


