Kolekcjonerzy luksusowych zegarków właśnie przecierają oczy ze zdumienia. Solidny, wykonany z czystego złota Rolex GMT-Master 1675 z 1974 roku pojawi się na aukcji w Lichfield, obiecując emocje, jakich na rynku wtórnym dawno nie było.
Złota ikona dla pilotów i światowców
Ten konkretny model to nie tylko biżuteria, ale przede wszystkim genialne narzędzie inżynieryjne. Zaprojektowany z myślą o pilotach transkontynentalnych, pozwala na śledzenie dwóch stref czasowych jednocześnie dzięki charakterystycznej, czwartej wskazówce. Bądźmy szczerzy: w latach 70. posiadanie takiego zegarka było ostatecznym symbolem statusu.
Eksperci z domu aukcyjnego Richard Winterton Auctioneers podkreślają unikalne detale tego egzemplarza:
- Złota luneta (bezel) z brązową wkładką 24-godzinną.
- Matowa tarcza w kolorze brązowym z legendarnymi indeksami „nipple dot”.
- Klasyczne wskazówki typu Mercedes, które są znakiem rozpoznawczym marki.
- Oryginalne, wyściełane drewnem pudełko Rolex zachowane w świetnym stanie.
Modernistyczny blask diamentów Andrew Grimy
To nie koniec luksusowych niespodzianek. Podczas tej samej aukcji, 18 sierpnia, pod młotek trafią kolczyki autorstwa Andrew Grimy – człowieka, który zrewolucjonizował postrzeganie biżuterii w XX wieku. Jego projekty, pełne organicznych form i odwagi, nosiły największe ikony stylu.
Co sprawia, że te konkretne kolczyki z 1983 roku są tak wyjątkowe?
- Wykonane z 18-karatowego białego złota.
- Łączna masa diamentów wynosi imponujące 3,60 ct.
- Każdy kolczyk to kompozycja siedmiu diamentów o szlifie brylantowym i starym szlifie europejskim.
- Forma kwiatowych klastrów z płatkami wysadzanymi mniejszymi kamieniami.
💡Ekspert ds. Zegarków Inwestycyjnych: Inwestowanie w złote modele Rolex vintage w 2026 roku wymaga chłodnej głowy. Największą wartość mają egzemplarze z tzw. „nipple dial” i oryginalną patyną – każda próba renowacji tarczy przez nieautoryzowany serwis drastycznie obniża cenę kolekcjonerską.
Aukcja, która przyciągnie światowe stolice
Lisa Spence, szefowa działu biżuterii, nie kryje entuzjazmu. Twierdzi, że to rzadka okazja, by zdobyć przedmioty, które zdefiniowały nowoczesny luksus. To po prostu gratka dla osób, które zamiast w kryptowaluty, wolą inwestować w przedmioty, które można dotknąć i założyć na nadgarstek. Boom. Takie okazje nie zdarzają się co sezon.
Szczegółowy katalog aukcyjny zostanie udostępniony na tydzień przed wydarzeniem. Jeśli planujecie licytować, warto już teraz sprawdzić stan swojego konta.


